"Frymografia" - Fotografia jest formą terapii

Gdy obraz umyka nam sprzed obiektywu, mamy dwa wyjścia. Możemy desperacko przyciskać znajomy guzik w nadziei, że uda nam się go wskrzesić. Niestety, prawie zawsze w takich sytuacjach, rezultat bywa opłakany. Znacznie lepszym rozwiązaniem jest przyjęcie straty z pokorą.

© Bogdan Frymorgen / RMF FM

Bądźmy wobec siebie uczciwi: nie zasłużyliśmy na zdjęcie, przynajmniej nie tym razem. Byliśmy zbyt wolni, zapomnieliśmy o warsztacie. Zabrakło wyobraźni i należnego skupienia. Takie zaprzepaszczone sytuacje maja dobrą stronę. Godząc się z porażką zdajemy sobie sprawę z tego, że nie jesteśmy doskonali. Podobna świadomość przydaje się nie tylko w fotografii.

Ale nie o takiej formie terapii chciałem pisać. Tak jakoś wyszło, zupełnie przypadkiem…

Jordan jest młodym, ambitnym raperem. Kiedy poprosił mnie, żebym zrobił mu zdjęcie na okładkę debiutanckiej pyty, nie byłem pewien, czy podołam. Był ode mnie o kilka dekad młodszy. Poza tym, godząc się na współpracę z przyjacielem nastoletniego syna, wystawiałem na próbę swoją reputację. Nie jako fotografa, lecz jako ojca. Stary, dałbyś sobie spokój — mogłem usłyszeć i byłaby to całkiem sensowna propozycja. Mimo wszystko, zaryzykowałem. Godząc się na sesję postawiłem warunek. Nie będziemy szukać szczęścia zbyt daleko od bazy. Zdjęcia muszą powstać w miejscu, gdzie rozgrywają się sceny z tekstów Jordana. Jeśli nie złapię w obiektywie tego, czego szukam, odejdę od kręgu. Nie będzie lądowania we mgle, muszę mieć pewność, że te zdjęcia będą dla nas obu bezpiecznym przeżyciem. Warto dodać, że twórczość Jordana w niczym nie przypominała hardcorowego rapu. Nie było w niej pistoletów i zniewolonych kobiet w drogich samochodach. Miała dużo ciepła i zrozumienia dla świata. Mój zaprzyjaźnimy raper opisywał życie z lotu ptaka, nie z rynsztoka. Posiadał dar dojrzałej syntezy, a to nie często w tej branży spotykane. W jego wieku, jeszcze rzadziej.

Portret, który tu prezentuje, powstał prawie natychmiast. Po nim udało mi się zrobić jeszcze kilka całkiem przyzwoitych kadrów. Nie było w tym tym mojej zasługi. To Jordan mi zaufał. Wiedział jak przed obiektywem otworzyć duszę, a ja jedynie wykonałem zadanie. Więcej na ten temat pisać nie będę.

…miało być o terapii…

Jordan jest astmatykiem. Kilka dni po naszej sesji wyszedł z domu, niestety jego inhalator pozostał na stole. Gdy się zorientował, było już za późno. W ciężkim stanie dowieziono go szpitala. Był półprzytomny. Chwile później, mimo natychmiastowej interwencji, zapadł w śpiączkę. Kiedy razem z synem po raz pierwszy weszliśmy na oddział intensywnej terapii, to od nas życie zażądało wyobraźni — dziesiątki medycznych aparatów, kroplówki i podnoszące klatkę piersiową sztuczne płuco — w niczym nie przypominały naszego Jordana. Gdzieś tam pod nimi leżał młody człowiek, utalentowany, wrażliwy raper z Londynu. A gdzieś nad nim, niewidzialne dla nas, unosiło się całe jego krótkie życie, które w każdej chwili i bez ostrzeżenia mogło bezpowrotnie uciec.

Nie uciekło. Kiedy kilka dni później ponownie odwiedziliśmy Jordana w szpitalu, przyniosłem ze sobą tę fotografię. Za namową jego matki postawiliśmy ją na stoliku obok. Mieliśmy wówczas nadzieję, niewielką nadzieję, że gdy odzyska przytomność, dzięki niej szybciej powróci mu pamięć. Pamiętam, że na krześle, z niewielkiego ghetto-blastera sączyła się muzyka. Jego muzyka. Również po to, by wracając do żywych, najpierw usłyszał siebie.

Jordan przeżył. Po kilku tygodniach wrócił do zdrowia. Widujemy się czasami, gdy wpada odwiedzić syna. O tej fotografii nigdy już później nie rozmawialiśmy. Stała się chyba dla nas obu czymś więcej niż okładką debiutanckiej płyty.

Zobacz również: Canon EOS M5 - pierwsze wrażenia z premiery na targach Photokina 2016

Źródło: RMF FM

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Wydarzenia:

Oto zwycięzca konkursu „Jeden kadr z mojego miasta“ Pokaz specjalny filmu "Nowojorska ulica w obiektywie" w Krakowie "Frymografia": Barak nie odleciał Pokaż kadr ze swojego miasta i wygraj aparat Fujifilm XQ-1! „Pokaz Jednego Dzieła” w Krakowie Dla Natalii – Wielka Aukcja Fotografii Co kryje "Czarna skrzynka" Tomasza Tomaszewskiego "Nowojorska ulica w obiektywie" i na ekranie kina Iluzjon Wiesław Rakowski. Archiwum Zoologiczne. Wystawa, którą warto zobaczyć! Relacja z BEiKS Roadshow we Wrocławiu Witajcie na nowej Fotoblogia.pl! Rusza otwarty nabór projektów do Grand Prix Fotofestiwal 2014 Verily - magazyn, w którym nie znajdziecie zdjęć obrobionych w Photoshopie Rusza ósma edycja BEiKS Roadshow – cykl pokazów najnowszego sprzętu foto i video Foto Art Festiwal 2013 – jest moc [relacja] Phonar – platforma do nauki fotografii przez Internet dla wszystkich Fotografa nie warto okradać ze zdjęć. Ciąg dalszy historii Gosi Stępień Zabezpieczenia Adobe złamane. Kody źródłowe programów i dane prawie 3 mln klientów w rękach hakerów Czy Getty Images i AFP zapłacą ponad 13 mln dol. za bezprawne użycie zdjęć z Twittera? Getty Critics, Rodzinka Stokowskich… W Sieci piętnują absurdy zdjęć stockowych CreativeLive – bezpłatne sześciodniowe warsztaty fotograficzne online! Jakub Kaźmierczyk poprowadzi bezpłatne warsztaty fotografii kulinarnej Rusza 3. edycja Opolskiego Festiwalu Fotografii – OFF